Przepraszamy za chwilową awarię. Staramy się przywrócić kompletne funkcjonowanie strony

MENU II  

   

 

   

Naszą stronę odwiedzono:  

237289
Dzisiaj
Wczoraj
W tym tygodniu
Last Week
W tym miesiącu
W poprzednim miesiącu
Łącznie
35
38
216
369
797
121666
237289

Twoje IP: 54.166.174.48
Server Time: 2017-08-17 19:08:49
   

Wystawa - Gmina Rachanie w latach 1989 - 2014

 

Wystawa Gmina Rachanie w latach 1989 - 2014

WIRTUALNY SPACER PO GMINIE RACHANIE

 

Wystawa - Skarby z Czermna, Telatyn 2014

 

Wystawa skarbów z Czermna, Telatyn 2014

EDMUND MONSIEL PRZED KOLEJNĄ ODSŁONĄ

EDMUND MONSIEL PRZED KOLEJNĄ ODSŁONĄ.

 PRZYCZYNEK DO BIOGRAFII I TWÓRCZOŚCI ARTYSTY.
Niniejszy artykuł ukazał się w Zamojskim Kwartalniku Kulturalnym nr 1/2012.
Na początku sierpnia br. W Izbie Regionalnej, kilka metrów od miejsca w którym Monsiel się urodził i w którym tworzył, w Wożuczynie będzie miała miejsce wystawa prac artysty.
Prace pochodzić będą ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Warszawie i Muzeum Regionalnego w Tomaszowie Lub. Wystawa organizowana jest w ramach realizacji projektu:"Niezwykłe miejsce, niezwykli ludzie", programu "Działaj lokalnie 2012", finansowanego przez Lokalną Organizację Grantową, Stowarzyszenie "Czajnia", Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce, Polsko-Amerykańską Fundację Wolności.                                                         
Będzie to pierwsza wystawa Monsiela w rodzinnych stronach, na Zamojszczyźnie!
Szczegóły i datę wystawy podamy wkrótce. Już dziś zapraszamy!
 W bieżącym roku, 8 kwietnia mija 50. rocznica śmierci wybitnego rysownika Edmunda Monsiela. To najlepsza okazja by wyjaśnić kilka nieścisłości w jego biografii, a może przede wszystkim przywrócić mu należną cześć jako wybitnego twórcy, a nie chorego psychicznie.
            Edmund Monsiel miał niewątpliwie pecha. Za życia jego twórczość nieznana, a zatem niedoceniona, odkryta została po śmierci ( i tu możemy mówić o pechu) przez lekarzy psychiatrów, a nie przez historyków sztuki. Gdyby ci drudzy jako pierwsi go odkryli, na pewno jego sława biegłaby innymi torami.
            Na początek kilka uwag w kwestii biografii artysty. Monsiel urodził się nie jak chcą tego niektórzy autorzy artykułów i prac o artyście oraz mieszkańcy Łaszczowa, w Łaszczowie, lecz w WOŻUCZYNIE. [1] Dowód na to znalazłam w archiwum parafialnym przy kościele Nawiedzenia NMP  w Wożuczynie, gdzie pod numerem akt 126/1897czytamy:
„Działo się to we wsi Wożuczyn 12/24 listopada 1897r. o godzinie drugiej po południu. Stawił się Mikołaj Monsiel 32 lat mający, stolarz zamieszkały we wsi Wożuczyn, w obecności Aleksandra Krystkowskiego/…/ i Norberta Dutkowskiego/…/ stolarzy zamieszkałych we wsi Wożuczyn i okazał nam dziecko płci męskiej urodzone we wsi Wożuczyn dna 31 października/12 listopada bieżącego roku, o trzeciej po południu z jego ślubnej małżonki Karoliny z Dutkowskich lat 27 mającej/…./ Dziecięciu temu /…/na dano imię Edmund/…/”.[2]
Idąc tym tropem, bez trudu również w tym samym archiwum znalazłam akt urodzenia matki artysty - Karoliny z Dutkowskich. Fakt ten zdziwi zapewne niektórych badaczy, piszących np.”O matce Edmunda wiadomo jeszcze mniej/…/że nie urodziła się i nie zmarła ani w Wożuczynie, ani w Łaszczowie”.[3]
    Karolina Dutkowska urodziła się w 27 stycznia 1869 r., jako córka Józefa stolarza i Teresy z Piwków.[4]Aktów urodzenia Józefa (ur.ok.1841 r.) i Teresy (ur.ok.1848 r.) jeszcze nie udało mi się znaleźć, przy czym zakładam, że jedno z rodziców Karoliny pochodzi z Wożuczyna.
Jak wszem wiadomo, praprzodek Edmunda Monsiela był żołnierzem francuskim, który po klęsce Napoleona w wojnie z Rosją (1812) osiadł w okolicy Tyszowiec. Nosił nazwisko Monssiol i był ponoć zdolnym stolarzem.
Ojciec Edmunda, Mikołaj urodził się w Oszczowie ok. 1865 - 66 r. ( wymaga sprawdzenia w tamtejszej parafii). Jako wzięty stolarz, przemieszczał się z majątku do majątku i tak trafił do Wożuczyna, majątku Wydżgów O zdolnościach Mikołaja Wydżgowie mogli słyszeć w Poturzynie, gdzie z racji koligacji rodzinnych przebywali (córka Tytusa Woyciechowskiego z Poturzyna była żoną Marcellina Wydżgi z Wożuczyna). Mogło być też tak, że Mikołaj przybył do Wożuczyna wraz ze „świtą” Teresy Woyciechowskiej. Tego na razie nie udało mi się ustalić. Faktem jest że Mikołaj osiadł w Wożuczynie, gdzie poślubił Karolinę z Dutkowskich. Jak wynika z zapisów w aktach parafialnych, oboje cieszyli się poważaniem mieszkańców Wożuczyna i często byli proszeni ” w kumy” do lepiej sytuowanych gospodarzy. Przykładowo: Karolina, w 1893 r. była matką chrzestną Władysława- syna miejscowego młynarza Michała Zajączkowskiego, zaś Mikołaj był w 1902 r. świadkiem na chrzcie Józefa Typka, syna  Mikołaja Typka (dziada autorki).[5]
Tu, w Wożuczynie przychodziły na świat kolejne dzieci Karoliny i Mikołaja, a więc:
1890 – ur. Józef Monsiol 
1891 - ur. Aleksander Monsiol
1892- ur. Aniela Monssiel 
1895- ur. Kazimierz Monsiel  
1897- ur. Edmund Monsiel 
1904 –ur. Józefa Monsiel 
1900- ur. Tomasz Monsiel 
1903- ur. Stanisława Marianna Monsiel
1906 – ur. Ludwik Monsiol.[6]
Następną kwestia, jaką chcę poruszyć jest sprawa nazwiska Monsiela. W aktach parafialnych (co widać powyżej) nazwisko to występuje w trzech różnych wersjach: Monsiol, Monssiel, Monsiel. Na nagrobku Mikołaja w Łaszczowie, nazwisko to występuje w kolejnej, czwartej wersji Monssiol.
            Pod aktami chrztu swoich dzieci, Mikołaj podpisywał się po polsku jako „Monsiol”, a po rosyjsku jako Monsioł.  Analizując w/w wersje nazwisk, wnioski nasuwają się same. Zapis nazwiska Monsiel w aktach parafialnych przekręciła osoba sporządzająca te akta (niekoniecznie ksiądz, mogło to być organista lub inna osoba, jak to było w ówczesnym zwyczaju; ksiądz tylko podpisywał). Zatem prawdziwe nazwisko tej rodziny brzmi: Monsiol. Jednak zgodnie z aktem chrztu Edmund nazywał się Monsiel i tak się podpisywał. Takie też nazwisko widnieje na jego nagrobku w Wożuczynie.
Podobnie ma się sprawa z nazwiskiem matki. W aktach parafialnych, przy chrzcie kolejnych dzieci, pisane jest ono przemienne: Dutkowska i Dudkowska. Ten pierwszy zapis jest prawidłowy.
Dzięki wspominanym aktom parafialnym, udało mi się wyjaśnić jeszcze jedną sprawę, dotyczącą rodziny artysty.
Nieprawdą jest, że Aniela i Józef Wyrostkiewicz nie posiadali dzieci.[7] Otóż mieli córkę Kazimierę, która urodziła się 13.02.1917 r. i po 3 godzinach zmarła. Było to ich jedyne dziecko. Dlatego też po przeprowadzce do Łaszczowa wychowywali Jadwigę, c.Kazimierza Monsiela.
Dalsze badania w archiwum w wożuczyńskiej parafii, pozwolą ustalić daty śmierci kolejnych członków rodziny Edmunda i może uchwycić moment ich dokładanej wyprowadzki z Wożuczyna do Łaszczowa.
Na koniec kilka uwag o interpretacji rysunków Monsiela, przynajmniej niektórych, do których udało mi się dotrzeć (oczywiście kopii). Wnikliwa ich obserwacja, pozwoliła wyłonić niektóre elementy ikonograficzne, pozwalające połączyć je bezpośrednio z Wożuczynem, a ściśle mówiąc z kościołem Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w Wożuczynie.
1)      Autorska interpretacja obrazu św. Antoniego z k. XVII w. znajdującego się do dziś w bocznym ołtarzu, w wożuczyńskim kościele.
         
Repr za:Edmund Monsiel odsłona druga…, s.51. i św.Antoni, fot.B.Typek 2011.
2)      Krzyż z Misji Świętych 8 V 1948
Szczęśliwie, choć nadgryziony przez czas, stoi do dziś. Nadal widoczna jest na nim data
8 V 1948 r.
 Repr za: Edmund Monsiel odsłona druga…, s.63 i Krzyż misyjny fot.B.Typek 2011, 
       3)      XVIII w.  monstrancja z Wożuczyna:
                           
Repr.za: Edmund Monsiel odsłona druga…,s.137.     
 Repr. za; Katalog Zabytków Sztuki w  Polsce, t.VIII, z.17,Warszawa 1982,fig.163.
  Są też takie rysunki, które odnoszą się do historii rodziny, historii Polski, ale to już temat na kolejny artykuł. 
            Ogólnie wiadomym jest, że pierwsze rysunki Edmunda powstały już w okresie, gdy był w gimnazjum w Chełmie, w latach 20.XX w. Jak zatem można twierdzić, że dopiero pod wpływem wstrząsu doznanego w Łaszczowie w 1942 r. narodził się w nim artysta? Artystą to on się urodził. Od dziecka miał predyspozycje plastyczne ( jak i cała rodzina Monsielów i Dutkowskich ). Talent w nim dojrzewał, by wreszcie osiągnąć apogeum w wieku dojrzałym, a impulsem do tego były doznane emocje z czasów wojny.  Dotychczasowa analiza twórczości Edmunda, prowadzona była pod kątem zagadnień psychologii ( za wszelką cenę udowadniano że był schizofrenikiem) odsunęła na dalszy plan aspekty typowo historyczno-sztuczne jego twórczości (z małymi wyjątkami).
Po pierwsze: czyż horror vacui (lęk przed pustą przestrzenią- przyp.B.T.) może być dowodem na schizofrenię? Jeśli tak, to w historii sztuki wielu artystów należało by nazwać schizofrenikami, od dzieł Mezopotamii i Egiptu poczynając.
Po drugie: powszechnie wiadomym jest, że na podstawie jednego typu badań ( w tym wypadku analizy rysunków zmarłego artysty), nie da się jednoznacznie zdiagnozować chorego. Do tego potrzebne są inne badania, a psychologia rysunku może być co najwyżej uzupełnieniem innych badań! W każdym bądź razie, nie jest badaniem miarodajnym, bez poparcia innych badań, np. testów, obserwacji.[8] Czyż zatem, nie zrobiono wielkiej krzywdy Edmundowi Monsielowi określając go schozofenikiem? Schizofrenia ma przecież i inne objawy, które na pewno najbliżsi by zaobserwowali za jego życia. Stronienie od ludzi, nadmierna religijność to nie są objawy choroby.
Reasumując: twórczość biografia Edmunda Monsiela wymaga przeprowadzenia nowych badań w kontekście artyzmu, a nie choroby. Wnikliwej analizy pod kątem ikonografii ( w tym związków z Wożuczynem, historią rodziny, Polski). Nadal mało wiemy o jego dzieciństwie i wczesnej młodości, o pobycie w Chełmie. Kwestią sporną jest również jego mieszkanie w  l.50. w domu po młynarzu Żydzie, czy w młynie opuszczonym przez Żyda (dwa różne obiekty), relacje osób żyjących i pamiętających te czasy są sprzeczne. W Internecie, publikacjach roi się od bzdur dotyczących Edmunda, łącznie z określeniem np. że Edmund Monsiel to pseudonim francuskiej malarki!!![9]
Monsiel jest znany w świecie, ale boli fakt, że w rodzinnych stronach nie doczekał się jeszcze żadnej wystawy! Pierwsza wystawę po tej stronie Wisły, miał dopiero w 2010 r. w Lublinie, w Galerii Gardzienice! Aktualnie planowana jest wystawa rysunków Monsiela w Muzeum Regionalnym w Tomaszowie Lub. Miejmy nadzieję, że dojdzie do skutku.
Biograf Edmunda Monsiela, Zbigniew Chlewińskiego stwierdził w 1997 r:”Za trzydzieści pięć lat znów ktoś obudzi i zaprosi osobistości reprezentujące rozmaite nauki, sztuki i krytyki artystycznej do wspólnej refleksji nad twórczością Edmunda Monsiela/…/”[10]
Może ten czas właśnie nadszedł…
 
Barbara Typek
Plastyk (PLSP Tarnów), historyk sztuki (KUL), historyk (UMCS), regionalistka. Autorka publikacji (w ZKK od 1998 r. i w Internecie, m.in. www.wożuczyn.pl) o kulturze, sztuce i historii gminy Rachanie i okolic. Laureatka nagrody Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego  « Za opiekę nad zabytkami ». Prezes Stowarzyszenia Miłośników Wożuczyna i Okolic.
  
 
[1] A.Janicki, Edmund Monsiel.Portret psychologiczny twórcy, [w:] Edmund Monsiel odsłona druga, red.Z.Chlewiński, Płock 1997, s.103. http://pl.wikipedia.org/wiki/Edmund_Monsiel; J.Kopciuch, Edmund Monsiel don Kichot  rodem z Wożuczyna, uczyc-sie-z-historii.pl/pl/pobierz/148
[2] Archwium Pariafialne w Wożuczynie(dalej jako APW), Akta urodzeń , Nr126/1897.
[3] Z. Chlewiski, Przed odsłona trzecią, [w:] Edmund Monsiel odsłona druga …,s.10.
[4] APW, Akta urodzeń, Nr 9/1869. 
 
[5] APW, Akta urodzeń , Nr 114/1893; Nr 42/1902.
[6] APW, Akta urodzeń, Nr 40/1890, 57/1891, 77/1892, 29/1895, 126/1897, 64/1904, 53/1900,28/1903,154/1906.
[7] Z.chlewiński…s.11.
[8] Oster G.D, Goud P., Rysunek w psychoterapii, Gdańsk 2004.
[10] Edmund Monsiel odsłona druga…, s.7
 
   
© Stowarzyszenie Miłośników Wożuczyna i Okolic